Krzemowa Dolina to naprawdę dolina ;oJak pisałem wcześniej w poście "Krótki news dot. podcastów", pierwszy miesiąc tego roku spędziłem w USA, a konkretniej w Krzemowej Dolinie. Niniejszy post jest odpowiedzią na pojawiające się prośby o "jakąś relację" ;>

Tak więc "uciekłem" przed zimą do Mountain View na trochę ponad miesiąc i "ucieczka" była jak najbardziej udana - zamiast -15 C na zewnątrz było +15 C. Anyway, była to moja pierwsza wyprawa do US i Doliny Krzemowej (a druga do Ameryki Pólnocnej), więc trochę rzeczy mnie zaskoczyło, np.:
- Praktycznie wszystkie domy jednorodzinne w okolicy, jak i część domów wielorodzinnych, było zrobionych z drewna (fotka poglądowa na dole postu). Oznacza to mniej więcej dwie rzeczy: po pierwsze (parafrazując Marcina Bruczkowskiego) "słychać jak sąsiad nasypuje sobie herbatę"; po drugie, wszędzie są czujniki dymu, które w dodatku są strasznie czułe, więc codziennie słychać w okolicy przynajmniej jeden (fałszywy) alarm (jak się okazało, przypalenie tosta również taki alarm włącza, i wyje to to dość głośno do póki nie wywietrzy się pomieszczenia... argh).
- Dolina Krzemowa faktycznie jest doliną ^_-, tj. jest otoczona wzgórzami (patrz fotografia do góry po lewej). No OK, wiem, powinienem się tego spodziewać ;p
- Komunikacja miejska i lądowa jest zupełnie inna niż np. w kraju w którym mieszkam. Tj. pociągi są praktycznie tylko lokalne, do tego jest kilku różnych przewoźników i nie ma zunifikowanych biletów (przy czym jest coś takiego jak wrocławski URBANCARD, która działa u większości przewoźników). Natomiast jest sporo lotnisk, etc. Być może wynika to ze tego, że...
- Ten kraj jest wielki! Nie, serio, ten kraj jest ogromny! Tak, widziałem go wcześniej na mapie. Tak, widziałem, że zajmuje pół kontynentu. Niemniej jednak dopiero po zobaczeniu tego na własne oczy zrozumiałem, że ten kraj jest wielki. No i też zrozumiałem (co mi zresztą wszyscy powtarzali od pewnego czasu), że o ile z Szwajcarii bez samochodu można się obejść, to w US nie ma na to szans. Własny samochód tam to podstawa.
- Adresowanie budynków jest ciekawe. Przy adresach podaje się najpierw numer domu, a potem ulicę, np. 357 Castro Street (wiem, że we Francji jest podobnie; pewnie nie tylko). Do tego to "Street" na końcu nazwy ulicy nie jest opcjonalne - tj. oprócz Castro *Street* mogą istnieć również Castro Road, Castro Parkway, Castro Lane, Castro Avenue, Castro Drive, etc. Do tego, jak słyszałem, w niektórych miastach można ulice o tej samej nazwie spotkać w różnych częściach miasta (i wtedy dodaje się jakieś East, South, West, etc). Weird stuff :)

Android Lawn przed jednym z budynków Google.Jeśli chodzi o relacyjną część posta, to stwierdziłem, że zrobię listę rzeczy, które warto odwiedzić:

1. Computer History Museum w Mountain View - to... to po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy (i zalecam przeznaczyć na to kilka godzin). Mechaniczna maszyna różnicowa Babbage'a jest imponująca ;o

2. BookBuyers - bardzo duża księgarnia second hand w Mountain View na Castro Street, w której można znaleźć niezłe skarby, zarówno z IT jak i Sci-Fi/fantasy (udało mi się kilka starszych książek Mercedes Lackey, jak i np. grubą książkę o procesorach z rodziny M68000).

3. Restauracje/restauracyjki na Castro Street w Mountain View - duży wybór różnych kuchni (i jest tanie sushi! tj... tanie w porównaniu do tego w Zurychu).

4. San Francisco ogólnie, a w szczególności Downtown (śródmieście; fotka niżej), Chinatown, Lombard Street, most Golden Gate (fotka niżej), Alcatraz (co prawda tam nie dotarłem, ale jest to na moim todo list), park Golden Gate, a także np. wybrzeże i ocean. Ogólnie to... tak, San Francisco ma tak strome ulice "jak na filmach" :)

5. A także gokarty w Burlingame oraz TechShop (to taki warsztat-z-narzędziami-dla-hobbystów do którego można się zapisać i przychodzić robić ciekawe i fajne rzeczy; poglądowa fotka minisumo bota niżej) w Menlo Park.

6. Jeśli ma się okazję, to warto również rzucić okiem na Googleplex, np. na Android Lawn (fotka po prawej).

I na koniec trochę bardziej ogólnie - będąc w Dolinie Krzemowej odniosłem wrażenie, że człowiek zainteresowany IT nudził się tam raczej nigdy nie będzie (jest tam masa firm, start upów, ciekawych ludzi, etc). Do tego odniosłem wrażenie, że jest tam miejsce na każdego rodzaju biznes (patrz wspomniany wyżej WorkShop).

Podsumowując, Mountain View i Dolinę wspominam miło i chętnie jeszcze kiedyś tam zajrzę :)


Osiedle Park Place w Mountain View. Wszystkie budynki w okolicy są z drewna - dziiwne. Downtown San Francisco.
San Francisco widziane z Hendrik Point. Most Golden Gate na pierwszym planie. Robot (mini sumo) zwany Something Scary.

I tyle ;)

Comments:

2012-03-03 16:10:38 = lochtcant
{
Dzięki Gyn, teraz ja na swoim "to do", muszę dodać miejsca, które przedstawiłeś w relacji. Szczególnie taki TechShop - masakra :P
}
2012-03-03 18:29:45 = eDameXxX
{
Dolina Krzemowa, to pierwsze miejsce które bym zwiedził w USA :)

Długo na wizę czekałeś?
}
2012-03-03 18:46:53 = Gynvael Coldwind
{
@lochtcant
:) TechShop był fajny. Szkoda, że takiego w okolicy nie mam :(

@eDameXxX
Kwestia jak liczyć - od początku procesu (tj pójścia do fotografa ;p) do otrzymania wizy minął niecały miesiąc.

}
2012-03-03 20:06:45 = carstein
{
Ja bardzo żałuje, że byłem tam tylko 3 dni - no ale nic - następna wizyta będzie na pewno dłuższa. Przynajmniej zjedliśmy razem kolację :)
}
2012-03-03 20:20:01 = Gynvael Coldwind
{
@carstein
Agreed, kolacja była zacna :)
"no ale nic - następna wizyta będzie na pewno dłuższa" - careful what you wish for... :)
}
2012-03-03 20:26:12 = carstein
{
@gynvael:
To mi się właśnie podobało w Bay Area - mnóstwo fajnych restauracji rybnych - jadłem w the fish market i bardzo mi smakowało.

"careful what you wish for"
Nie chodziło mi o wizytę w guantanamo :)
W wakacje planowałem z żoną pojechać na 2 tygodnie w te same okolice.
}
2012-03-03 20:56:44 = Gynvael Coldwind
{
@carstein
Hehehe :)
}
2012-03-04 17:53:45 = Nism0
{
Dzięki za relację ;)
Bardzo fajnie że cykasz fotki na takich "wyprawach" w dodatku w dobrej jakości. Ale ad meritum - czy krajobraz tam (ogólnie w US) jest znośny ? I btw, czy przeniósłbyś się na stałe tam ? Z czystej ciekawości pytam ;)

}
2012-05-04 14:32:23 = Someone
{
Mam nadzieję, że i mi się uda tam kiedyś zawitać :) Wtedy bez wątpienia zapożyczę kilka pozycji z Twojej listy todo.
}

Add a comment:

Nick:
URL (optional):
Math captcha: 5 ∗ 8 + 8 =